PHP, CMS, HTML by Jacek Cywinski anteneum
KartyOnLine.pl Rozrywka Ciekawostki
Reklama

Szukaj w portalu

Aby wyszukać informacje wpisz poszukiwane słowa i naciśnij OK

Szukaj bankomatu

Aby wyszukać bankomat wpisz miasto i naciśnij OK

Ankieta

Kto Twoim zdaniem najbardziej skorzysta na SEPA?

Udzielono 162 odpowiedzi w ankiecie.
a) banki
            20.12 %
b) konsumenci
            28.30 %
c) nie wiem
            30.18 %
d) regulatorzy europejscy
            14.46 %
e) merchanci (akceptanci)
            6.91 %

Napisz do nas

Karol Żwiruk

karol.zwiruk@kartyonline.pl

gg

 gg: 1384

 
Współpracujemy z


Ciekawostki

Nieżywa gotówka
Autor: Krzysztof Skiba Wprost,    2008-09-15
czytano 13 638 razy



Posiadanie karty lub wielu kart stało się tandetnym synonimem zamożności

Pieniądze, podobnie jak miłość i artyści, często się kończą. Koniec pieniędzy jest jednak o wiele bardziej dotkliwy niż koniec miłości. O kończeniu się jednego i drugiego napisano setki powieści. Wielkie uczucia potrafią wyssać z nas ostatnie pieniądze. Z kolei wielkie pieniądze są w stanie dostarczyć nam miłość pod każdą postacią. Oba tematy należą do kategorii wiecznych motywów, z powodu których ludzie robią wszelkie głupstwa.

Miłość ma strukturę organizacyjną niczym rząd Donalda Tuska i dzieli się na część fizyczną i duchową. Pieniądze dzielą się na walutę twardą i miękką oraz na gotówkę i przelewy. Ulubioną kategorią finansową jest gotówka. Brak gotówki jest w stanie wielu ludzi ugotować. Posiadanie gotówki jest bronią, która pomaga nam oswoić nieprzyjemny świat. Z gotówką w kieszeni wydaje nam się, że jesteśmy w stanie przetrwać wszelkie przeciwności.

Gotówka nie rozwiąże wszystkich naszych problemów, ale nie da się ukryć, że po jej pojawieniu się na stole często złe sprawy zaczynają przybierać milszy obrót. Facet, który ma gotówkę przy sobie, jest gotowy na wszystko, podobnie jak kobieta, która weźmie prysznic i zdejmie majtki. Siła gotówki może być zabójcza. W jednym z fantastycznych opowiadań Rafała Ziemkiewicza żywa gotówka potrafiła zjadać biznesmenów i ich firmy. Nie brakuje też ludzi, którzy mając sporo gotówki, stracili głowę.

Niebezpieczeństwa związane z gotówką, a także ciągły jej brak spowodowały, że system obiegu pieniądza musiał ulec zmianie. Jakiś specjalista od rzek i finansów wymyślił przelewy. Przelewy mają tę dobrą stronę, że nie narażają nas na nagłą utratę gotówki w ciemnej bramie. Dzięki przelewom nasza forsa odpoczywa sobie na koncie w banku. Niestety, zdarza się, że bank gubi wiosła i traci płynność finansową. Bywa i tak, że przelewy, podobnie jak listy krążące w obiegu Poczty Polskiej, nie docierają.

Z myślą o tych, którym przelew nie zawsze dociera na czas, a gotówka kończy się szybciej niż kariera debiutantów z festiwalu w Opolu, wymyślono karty płatnicze. Karty, zwane też plastikowymi pieniędzmi, okazały się wygodną formą płacenia za wszystko. Plastik w portfelu zdobył także serca Polaków. Jeszcze dziesięć lat temu osoby płacące za pomocą karty były u nas rzadkością. Teraz niektórzy tak przyzwyczaili się do karty, że nie mają nawet drobnych na gazetę czy kawę. Płacenie za groszowe zakupy kartą jest paranoją, która opanowała polski rynek.

Permanentny brak drobnych wykańcza nie tylko kloszardów żebrzących na dworcach czy szatniarzy, ale także pozostałych klientów stojących w kolejce do kasy w sklepie. System płacenia kartą wymaga czasu na weryfikację, podpisów, drukowania rachunku itd.

Posiadanie karty lub wielu kart stało się tandetnym synonimem zamożności. Widowiskowe machanie portfelem pełnym kart należy do dobrego tonu w gronie uważającym się za elitę finansową. Doszło do tego, że płacenie gotówką w ekskluzywnej knajpie uchodzi za obciach. Osobnik z dobrą kartą w portfelu ma złudne poczucie chowania asa w rękawie. Banki ogłupiają swych nieco bardziej dzianych klientów, wciskając im lipę pod nazwą złota karta, która zezwala na większy debet. Posiadacz złotej karty jest przekonany, że jest kimś wyjątkowym, traktowanym na specjalnych warunkach.

Tymczasem, jak wynika z najnowszych badań, osobnicy nałogowo przywiązani do kart to jelenie. Łatwość płacenia kartą, w której nie wyciągamy banknotów z portfela i nie widzimy, jak one fizycznie nam znikają z kieszeni, powoduje, że wydajemy o wiele więcej, niż gdybyśmy musieli płacić gotówką. Zdaniem psychologów, karta przyzwyczaja nas do łatwych i częstszych zakupów.

Żonglując plastikiem przy kasie, możemy kupić wszystko, nawet gdy mamy pusty portfel. I to jest to, co wielu w plastikowych pieniądzach pociąga. Ale taka sytuacja przecież nie oznacza, że tych pieniędzy nie wydajemy. Banki za pomocą kart hodują sobie armię niewolników, która nie dostrzega, że forsa znika im z konta szybciej, niż gdyby mieli kilka drobnych w kieszeni.

Od pewnego czasu największą grupą społeczną w Polsce są zadłużeni. Żeby szybko pływać w długach, nie potrzeba mieć karty pływackiej. Wystarczy plastikowa.


 

cn11.gif



Dodaj komentarz

Liczba komentarzy: 4


pir

2008-10-21 19:03:47


i nagle portal, który promował karty stał się sarkastycznym szydercą. To co piszą w gazetach nie trzeba zawsze brać jako profesjonalne podejście do zagadnienia. Ten artykuł powinien być na www. g .pl
Ja byłem zadowolony gdy płaciłem w NIEMCZECH, BELGII, EGIPCIE czy nawet Kenii i nie latałem po kantorach wymieniając złotówki na euro czy na dolary i następnie ponownie na miejscowe waluty. Bez przesady wystarczy racjonalnie podchodzić do sprawy. Nawet rachunek za telefon siedząc w domu można opłaacić kartą kredytową i zyskać kolejny miesią odroczenia odsetkowego na karcie. Tak jak w sexie trzeba sie kontrolować! Noszenie w portwelu 20.000zł to trochę ryzykowne i mało rozsądne. faktycznie w knajpie po 5 piwach lepiej zastać gotówką i zastanawiać się rano ile i gdzie płaciliśmy....

zauważ

2008-10-21 21:46:20


kolego zauważ że materiał znalazł się w dziale "ciekawostki"

Michał

2008-11-17 14:07:26


Z całą naszą sympatią do kart- pozostają one jedynie jedną z form płacenia i Skiba- a znając choć troszkę zarys tej postaci nie sposób tego nie zauważyć- nieco ironicznie i humorystycznie stara się opisać pewne zjawiska zwracając jednocześnie uwagę na poważne problemy. Przecież były też artykuły na ten temat, że jakiśtam mały procent klientów spłaca całość zadłużeń w okresie GP a reszta powiększa coraz bardziej swoje długi.
Poza tym sporo racji jest w paranoicznym korzystaniu z kart- dopóki nie upowszechni się technologia paywave/paypass to faktycznie płacenie kartą za najdrobniejsze zakupy będzie trwać dłużej niż zakupy gotówkowe.

po co paywave?

2008-12-15 10:05:31


Dlaczego do czasu wprowadzenia paywave/paypass ma trwać dłużej? Dlaczego z paywave ma być krócej? To na prawdę nie am znaczenia czy wkładasz kartę do czytnika który znajduje się koło Ciebie czy przykładasz do niego kartę.
Całą resztę - brak pin, brak autoryzacji on-line, brak wydruku z terminala, niższe prowizje to otoczka którą bez problemów można wprowadzić do zwykłych kart z mikroprocesorem.


Aby dodać komentarz, proszę podaj swój nick oraz wpisz komentarz


Nick
Komentarz



Dowiedz się więcej na temat:

Odpowiedzialność i możliwości obrony w przypadku
dokonania transakcji oszukańczej na odległość
(przez Internet, telefon, pocztę)


Czytaj w poradach prawnych kliknij tutaj.

Newsletter

Aby otrzymywać newsletter wpisz swój adres w pole i naciśnij OK

Statystyki - dziś

Liczba odwiedzin

Liczba odsłon

4860

Szczególnie polecamy

Ponad 10,4 miliona kredytówek w naszych portfelach

Z rynku znikają
karty kredytowe

Czy wypłaty kartą mBanku z bankomatów za granicą są rzeczywiście bezpłatne ?

PayPass w mBanku
kredytówka+debetówka

Co właściwie znajduje się na pasku magnetycznym?

Jak zacząć akceptować karty płatnicze? - Poradnik dla handlowców

Nasi partnerzy