 |
Reklama |
|
|
|
 |
Szukaj w portalu |
|
|
|
 |
Szukaj bankomatu |
|
|
|
 |
Ankieta |
|
|
|
 |
Napisz do nas |
|
|
|
 |
Współpracujemy z |
|
|
|
|
 |
|
 |
 |

|
 |
 |
?>

Chętniej sięgamy po gotówkę, niż po kartę
Dziennik Gazeta Prawna 2010-02-04 czytano 379 razy
Pomimo popularności kart płatniczych, wciąż częściej wolimy płacić gotówką. Jak czytamy w dzisiejszym „Dzienniku Gazecie Prawnej”, w minionym roku Polacy użyli plastikowego pieniądza 1,2 miliarda razy.
„Dane europejskiego banku centralnego wskazują, że polska bankowość elektroniczna wciąż odstaje od unijnej średniej. Jeden obywatel UE statystycznie korzysta z 1,5 karty bankowej. W Polsce ten odsetek wynosi zaledwie 0,8. W tym rankingu jesteśmy lepsi tylko od Rumunii. Z danych EBC wynika także, że niespełna co drugi Polak powyżej 15 roku życia dysponuje jakąkolwiek kartą bankową. Jaka jest tego przyczyna?” informuje dziennik.
„Polacy zapytani przez Pentora dlaczego nie korzystają z kart płatniczych, najczęściej odpowiadali, że gotówką jest łatwiej i szybciej uregulować swój rachunek, bo sklepy gdzie robią zakupy nie obsługują tego rodzaju płatności. Odsetek tych, którzy boją się dodatkowych prowizji lub kradzieży jest zdecydowanie mniejszy.” donosi „Dziennik Gazeta Prawna”.
Nie często można spotkać się z sytuacją, że jakiś punkt handlowo-usługowy nie obsługuje kart płatniczych. Ten rodzaj płatności stał się już na tyle popularny, że trudno sobie wyobrazić, iż plastikowy pieniądz miałby całkowicie zniknąć z naszego życia. Jednak pomimo to duża grupa ubankowionych Polaków woli wypłacić pieniądze z konta i mieć przy sobie gotówkę.
Więcej w artykule „Polak nie ufa plastikowej karcie”, którego autorami są Artur Grabek i Klara Klinger.
No cóż... Polska prawdopodobnie jeszcze długo pozostanie "cash country", niestety. Pewnie wciskanie wszystkim na siłę (uwaga) rachunku bankowego i karty debetowej poprawiłoby trochę sytuację, ale znając naszą mentalność, pewnie nie za wiele...
| | chaker | 2010-02-05 09:45:44 |
"Nie często można spotkać się z sytuacją, że jakiś punkt handlowo-usługowy nie obsługuje kart płatniczych."
Nieprawda - można się spotkać z taką sytuacją bardzo często. Tyle, że nie w Warszawie czy Krakowie... nie wszyscy żyją w wielkich miastach, a poza nimi naprawdę ciężko uświadczyć terminal (nawet z bankomatami nie jest tam różowo). Jest to typowe błędne koło - ludzie na "prowincji" nie mają kart, ponieważ nie mają ich gdzie używać, a przedsiębiorcy nie instalują terminali, bo nie ma kto z nich korzystać...
| |
"polska bankowość elektroniczna wciąż odstaje od unijnej średniej" Dlaczego? Podstawową przyczyną są wygórowane stawki IF, 2 - 3 krotnie wyższe niż w takiej Francji czy Anglii. I tu dochodzimy do sedna sprawy: drobnym sprzedawcom to się po prostu nie opłaca: dzirżawa terminala plus wysoki IF są kosztami zaporowymi. Ruch jest po stronie banków i agentów rozliczeniowych: nikogo nie będzie trzeba specjalnie zachęcać do obsługi kart jeżeli to będzie się kalkulowało. Nie można mieć pretensji, że ktoś zachowuje się racjonalnie.
P.S. Kolejnym kuriozum jest obiążenie normalnymi stawkami IF transakcji zbliżeniowych, które mają obługiwać kilkuzłotowe mikrozakupy.
| |
"Nie często można spotkać się z sytuacją, że jakiś punkt handlowo-usługowy nie obsługuje kart płatniczych."
A największa w Polsce sieć sklepów spożywczych to śledź?
| |
Dowiedz się więcej na temat:
Odpowiedzialność i możliwości obrony w przypadku
dokonania transakcji oszukańczej na odległość
(przez Internet, telefon, pocztę)
Czytaj w poradach prawnych kliknij tutaj.
|
 |
 |

|
 |
|
 |
|
 |
Newsletter |
|
|
|
 |
Statystyki - dziś |
|
|
|
 |
Szczególnie polecamy |
|
|
|
 |
Nasi partnerzy |
|
|
|
|
 |
|